Szewc w dziurawych butach chodzi...
Zgodnie z staropolskim przysłowiem.. fotograf w domu, sprzętu cała masa, córa rośnie a fotek zero.
Żeby nie było, jeszcze ciepłe - E3+Sigma 1.4
Walka z blogiem :)
Dawno tu nie zaglądałem i niedawno odkryłem iż nagłówek i stopka mojego blogasa się nieco rozjechały.. Długo się zbierałem żeby to poprawić i wypadło na dziś :)
Po godzinie prób i ochoty usunięcia totalnie wszystkiego odkryłem winowajcę:
Od jakiegoś czasu wprowadzili automatyczny resize zdjęć, tak więc jakimś cudem foty większe niż 1024 zostały przeskalowane.
Przeładowałem foty nagłówka i stopki i już powinno być ok.
Skoro blogas już działa to postaram się nadgonić z postami :)
FFM
Free time... hmm when one has 4months old daughter then such term does not exist anymore. Especially for such "important" things such as photography. But as we all know the old saying, "Necessity is the mother of invention" I found a way for having few hours for photo-shooting. I will not tell you how, because if my wife will read that... then I will have a loong discussion with her :)
Anyway coming back to the main topic - today small reportage from Frankfurt
Enjoy!









Anyway coming back to the main topic - today small reportage from Frankfurt
Enjoy!
Mam już 3.5 miesiąca :)
Jesień
Rybowa mieszanka
Nurburgring - race
Autor:
Tomash
on wtorek, 20 lipca 2010
/
Etykiety:
car race,
Germany,
Nurburgring,
Olympus
/
Comments: (0)
Relacja z pit-stopu zdana, więc czas na wyścig :)
W praniu okazało się, że fotografowanie szybkich samochodów to wcale nie jest taka prosta sprawa :) Olek ledwo ledwo dawał radę (albo jego właściciel), ale na szczęście co nie co udało się ustrzelić z przyzwoitą ostrością.
//
Photo-report from pit stop done so it's time for race now :)
During the action I realized that shooting to the really fast cars is not an easy job at all :) My Oly was barely realizing his task (or his owner)... BUT fortunately some of the pictures are OK with the proper sharpness.







W praniu okazało się, że fotografowanie szybkich samochodów to wcale nie jest taka prosta sprawa :) Olek ledwo ledwo dawał radę (albo jego właściciel), ale na szczęście co nie co udało się ustrzelić z przyzwoitą ostrością.
//
Photo-report from pit stop done so it's time for race now :)
During the action I realized that shooting to the really fast cars is not an easy job at all :) My Oly was barely realizing his task (or his owner)... BUT fortunately some of the pictures are OK with the proper sharpness.
Nurburgring - Pit stop
Tor w Nurburgring, szybkie auta, zapach spalin, adrenalina, doborowe towarzystwo no i aparat - tak właśnie spędziłem całą sobotę :) Było rewelacyjnie. Pierwszy raz miałem okazję fotografować sport z prawdziwego zdarzenia. Napstrykałem 1500 fotek :) Będzie z czego wybierać.
Pierwsza część foto-relacji poniżej.
//
Race track in Nurburgring, fast cars, gasoline smell, adrenaline, awesome company and my camera - this is how I spent whole Saturday :) It was just great. It was my first real opportunity to shoot the sport theme. I ended up with 1500 photos :)
First part of photo-report below.


















Pierwsza część foto-relacji poniżej.
//
Race track in Nurburgring, fast cars, gasoline smell, adrenaline, awesome company and my camera - this is how I spent whole Saturday :) It was just great. It was my first real opportunity to shoot the sport theme. I ended up with 1500 photos :)
First part of photo-report below.